Zgodnie z ogólnym rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.04.2016 r. (RODO) informujemy, że TVO Sp. z o.o. z siedzibą w Gdyni jest administratorem Pana/Pani danych osobowych. Przetwarzanie Pana/Pani danych osobowych następuje w sposób zgodny z prawem, gwarantujący ich należyte bezpieczeństwo. W ramach strony internetowej używana jest technologia plików „cookies”, która w szczególności jest wykorzystywana w celu analizowania ruchu na stronie, a także do personalizowania treści, które mogą być do Pana/Pani kierowane. Jeśli Pan/Pani nie wyraża na to zgody, można wyłączyć obsługę cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej. Nie zmieniając ustawień, akceptują Państwo zapisywanie plików „cookies” przez przeglądarkę. Więcej informacji na ten temat w: Polityce prywatności i Polityce plików cookies.

Jak schudnąć z brzucha i ud

3 Komentarze
5.0
Opublikowano: Odchudzanie

Zostaw komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze

  • Nadmierne kilogramy...
    Przez:Alina Maj Dnia 20-08-2019
    Ocena:
    5.0

    Całe życie borykałam się z nadmiernym ciałkiem w okolicy ud i brzucha. Zawsze miałam ogromne problemy, żeby wyćwiczyć te partie ciała. Bardzo mnie to denerwowało, nie mogłam dobrać odpowiednich ubrań. Metodą prób i błędów, czepiałam się każdej deski ratunku. Muszę przyznać, że rady zawarte w tym wpisie są trafione. Fajnie, że ktoś to zebrał do kupy, z pewnością pomoże to niejednej osobie walkę z problematycznymi partiami ciała. Rady tu zawarte pomogły mi wypracować w końcu sylwetkę, z której jestem zadowolona. Nie jest jeszcze idealna, ale cały czas się stosuję i mam nadzieję, że niedługo osiągnę stuprocentowe zadowolenie. Trzeba być cierpliwym, ale zmiany widać szybko po wdrążeniu pewnych zasad. Wyeliminowanie niezdrowych przekąsek, picie dużej ilości wody i zdrowa żywność z pewnością wpływają nie tylko na brzuch i nogi, ale i na ogólny wygląd ciała, twarzy i włosów. Człowiek po prostu wygląda lepiej, zdrowiej i promienniej. Ja w końcu mogę pozwolić sobie na bardziej obcisłe, krótkie szorty, czy piękną sukienkę. Bez potrzeby wciskania się w tę okropną bieliznę wyszczuplającą. Polecam te rady każdemu, kto się boryka z podobnym problemem. Naprawdę działają.

  • Zgadzam się z tekstem!
    Przez:Ania Kalicka Dnia 13-08-2019
    Ocena:
    5.0

    Dieta i ruch to dwa nieodzowne elementy. Nie da się skutecznie schudnąć stosując tylko jeden z nich. Ja od lat staram się żyć zdrowo. Jak idę do kina, albo czasami na imprezę, to jadam słodycze i słone rzeczy. Lubię paluszki i chipsy, batoniki z wafelkami. Ale to bardzo okazyjnie, na co dzień się tym nie zapycham. Jadam kasze, otręby, dużo nabiału i jasnego mięsa. Sporo warzyw, mniej owoców. Lubię pieczywo, ale rzeczywiście wystrzegam się białego pieczywa na rzecz pełnoziarnistego. Piję też dużo wody. W połączeniu z ćwiczeniami nie mam problemu z wałkami na brzuszku i mam zgrabne uda. A genetycznie mam skłonności do tycia, moja najbliższa rodzina jest pulchna. Polecam wszystkim ruszenie się z kanapy, naprawdę warto się ruszać, a zdrowe posiłki nie muszą być wcale skomplikowane czy drogie - wbrew powszechnej opinii. A ruch też nie musi być mega wysiłkiem. Wystarczy organizm przyzwyczaić do codziennych aktywności, np. spaceru. To już dużo.

  • Znam ten problem!
    Przez:Kamila45 Dnia 27-06-2019
    Ocena:
    5.0

    Bardzo ciekawy wpis. Sama borykałam się z dodatkową wagą w sumie od dzieciństwa. Pamiętam, że już w podstawówce niechętnie chodziłam na zajęcia na basenie bo nie lubiłam się rozbierać przy innych dzieciach. Zawsze też byłam dosyć duża (grube kości, postawna, wysoka). Przez długi czas akceptowałam swoją sytuację, potem jako nastolatka próbowałam dziwnych metod walki ze swoją figurą, a kolejne kilka lat żyłam w świadomości, że tak musi być i już. Ale jako kobieta przed 30, mama i żona stwierdziłam, że coś chcę zmienić w swoim życiu i muszę spróbować chociaż. Tym bardziej, że zauważyłam, jak dużo się zmieniło. Jak wzrosła świadomość ludzi dotycząca diet i samego jedzenia. Zaczęłam w sumie powoli, odrzucając słodycze, słodkie napoje, lody, cukier w kawie itp. Na samym początku przestałam używać tych rzeczy po godzinie 15. Potem po 12. Przez parę tygodni żyłam tylko tym, że rano wypiję słodką kawę i to jedyny mój smaczek na cały dzień. Długo się męczyłam bez żadnego cukru, dopóki nie odkryłam ksylitolu, który pokolorował moje życie haha. Jak w końcu mogłam jeść smaczne, słodkie rzeczy od razu zaczęły mi kilogramy lecieć w dół. Myślę, że to mogła być też jakaś blokada psychiczna. Długo też nie mogłam się przyzwyczaić do ćwiczeń, ale w pewnym momencie się przekonałam do jakichś małych aktywności. Tak jak w tekście - wstawałam od komputera żeby rozprostować nogi, chodziłam na spacery itd. Jaki finał? W ciągu roku zgubiłam 12 kg. :) Wiem, że to nie jest szczyt możliwości, ale myślę że po hodowaniu kilogramów przez ponad 20 lat to i tak dobry wynik.